Giacomo Casanova

Ten artykuł dotyczy postaci historycznej. Zobacz też: inne znaczenia tego słowa.
Giacomo Girolamo Casanova
Giacomo Casanova
Ilustracja
Giacomo Casanova. Portret autorstwa Francesca Casanovy
Data i miejsce urodzenia2 kwietnia 1725
Wenecja
Data i miejsce śmierci4 czerwca 1798
Duchcov
Przyczyna śmiercizakażenie przewodu moczowego
Tytuł naukowykawaler de Seingalt
RodziceGaetano Giuseppe Casanova
Zanetta Farussi
Krewni i powinowaciFrancesco Giuseppe (brat)
Giovanni Battista (brat)

Giacomo (Jacques) Girolamo Casanova, kawaler de Seingalt [ˈdʒaːkomo dʒiˈrɔːlamo kazaˈnɔːva] (ur. 2 kwietnia 1725 w Wenecji, zm. 4 czerwca 1798 w Duchcovie) – europejski awanturnik, podróżnik i literat. Pamiętnikami (Historia mojego życia), barwnie opisującymi życie w osiemnastowiecznych stolicach europejskich, zyskał sobie pamięć, a zawartym tam licznym opisom miłosnych podbojów zawdzięcza to, że jego nazwisko stało się w wielu językach synonimem uwodziciela.

Życiorys

Od urodzenia do osadzenia w I Piombi (1725–1755)

Urodził się w Wenecji w rodzinie aktorów Gaetano Giuseppe Casanovy i Zanetty Farussi jako najstarszy z sześciorga rodzeństwa. Dwaj jego bracia, Francesco Giuseppe i Giovanni Battista, zostali dość znanymi malarzami: pierwszy był członkiem Akademii w Paryżu, drugi – dyrektorem Akademii w Dreźnie.

Ojciec umarł, gdy Giacomo miał osiem lat, a matka zwykle występowała za granicą, więc opiekowała się nim babka. Był chorowitym dzieckiem, uznawanym za niedorozwinięte umysłowo. Przebudzenie jego zdolności intelektualnych nastąpiło dopiero w wieku ośmiu lat, gdy czarownica z wyspy Murano wyleczyła go z krwotoków z nosa. W dziewiątym roku życia wysłano go do szkoły doktora Gozziego w Padwie. Z Bettiną, córką doktora Gozziego, przeżył w wieku 12 lat swoją pierwszą (niespełnioną) przygodę miłosną.

W latach 1738–1742 studiował na uniwersytecie w Padwie, gdzie, jak twierdził, w wieku 16 lat otrzymał stopień doktora obojga praw za dysertacje O testamentach i Czy Hebrajczycy mogą budować nowe synagogi (to normalny wiek, ówczesny tytuł doktora ma ze współczesnym niewiele wspólnego). Następnie wstąpił do padewskiego seminarium duchownego, ale po niecałych dwóch tygodniach wydalono go stamtąd za to, że w jego łóżku dwa razy przypadkiem znaleźli się inni seminarzyści. Za wstawiennictwem matki został sekretarzem biskupa miasta Martirano w Kalabrii, ale zniechęcony powszechną nędzą i brakiem cywilizacji, które tam zastał, porzucił Kalabrię po zaledwie sześćdziesięciu godzinach pobytu i udał się do Rzymu.

W 1744 roku został sekretarzem kardynała Acquavivy, ambasadora Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej. Tę posadę musiał opuścić, gdy został niewinnie zamieszany w porwanie córki swojego nauczyciela francuskiego. Następnie zaciągnął się do armii weneckiej i jako chorąży trafił na Korfu i do Konstantynopola.

Po powrocie do rodzinnego miasta w 1745 roku zarabiał na życie grą na skrzypcach w teatrze San Samuele. Po jednym z przedstawień uratował życie senatorowi Matteo Bragadinowi, który doznał ataku serca. Senator, zachwycony jego znajomością kabały, zaczął go traktować jak syna, co pozwoliło Casanovie na hulaszcze życie. W 1749 roku, kiedy z powodu żartu z użyciem ręki nieboszczyka został oskarżony o profanację grobu, postanowił się na jakiś czas usunąć z Wenecji.

Wenecja w czasach Casanovy

W drodze do Parmy spotkał Francuzkę Henriettę (prawdopodobnie pod tym pseudonimem kryje się Jeanne Marie d’Albert de St Hippolyte), największą miłość swego życia. Pisał w pamiętnikach „ci, którzy sądzą, że kobieta nie wystarczy, by uszczęśliwiać mężczyznę przez wszystkie dwadzieścia cztery godziny doby, nigdy nie posiadali żadnej Henrietty”[1]. Po półrocznym romansie Henrietta go opuściła, zostawiając napisane diamentem na szybie słowa „Henriettę też zapomnisz”[2].

W 1750 roku w Lyonie Casanova został wolnomularzem. Dzięki przynależności do masonerii poznał później wiele prominentnych osobistości w całej Europie. Radził: „Nie ma na świecie nikogo, kto by mógł posiąść wiedzę o wszystkim, ale każdy człowiek, który czuje, że jest obdarzony zdolnościami i który mniej więcej zdaje sobie sprawę ze swej siły moralnej, powinien się starać dowiedzieć jak najwięcej. Dobrze urodzony młody człowiek, który chce podróżować i poznać świat i to, co się zwie wielkim światem, który nie chce się w pewnych okolicznościach okazać podrzędnym wobec równych sobie i być wyłączonym z udziału w ich wszystkich przyjemnościach, powinien się dać wtajemniczyć w to, co się zwie wolnomularstwem, choćby tylko po to, by poznać, nawet powierzchownie, co to jest. [...] Ludzie, którzy dają się przyjąć do wolnomularstwa tylko z zamiarem poznania jego tajemnicy, narażają się na wielkie niebezpieczeństwo zestarzenia się pod kielnią bez osiągnięcia kiedykolwiek swego celu. Tajemnica jednak istnieje, ale jest tak nienaruszalna, że nigdy nie została nikomu powiedziana ani powierzona. Ci, co się zatrzymują na powierzchni rzeczy, myślą, że tajemnica składa się ze słów, znaków i uścisków dłoni lub też, że wielkie słowo poznaje się na ostatnim stopniu wtajemniczenia. Błąd. Ten, kto odgadnie tajemnicę wolnomularstwa – zawsze bowiem poznaje się ją przez odgadnięcie – dotrze do tej wiedzy poprzez uczęszczanie do lóż, poprzez zastanawianie się, rozumowanie, porównywanie i wnioskowanie. Nie powierza jej swemu najlepszemu przyjacielowi w masonerii, bo wie, że jeśli ten jej nie odgadł jak on sam, to zbraknie mu zdolności, by z niej korzystać, gdyby mu ją powiedział na ucho.”[3]

Portret Casanovy autorstwa Alessandro Longhiego

Wkrótce potem dotarł do Paryża, gdzie oddał się gorliwej obserwacji miejscowych zwyczajów i doskonaleniu znajomości języka francuskiego. W 1753 roku, poprzez Drezno, gdzie wydał włoski przekład libretta opery Zoroaster, i Wiedeń, powrócił do Wenecji. Tam dzięki wspólnej kochance zawarł znajomość z francuskim ambasadorem de Bernis. Prawdopodobnie podejrzewany z tego powodu o szpiegostwo, 26 lipca 1755 roku został aresztowany przez inkwizycję państwową (Inquisitori di Stato, nie mylić z inkwizycją kościelną) pod pretekstem uprawiania czarów i osadzony z pięcioletnim wyrokiem w I Piombi, czyli celach pod ołowianym dachem Pałacu Dożów (o długości kary go nie powiadomiono).

Przez 13 miesięcy przebywał w mrocznej celi, od dachu chłodnej zimą, a gorącej latem, za niskiej na to, by w mógł w niej swobodnie stać. Gdy już prawie ukończył przygotowania do ucieczki, znajomi patrycjusze wpłynęli na przeniesienie go do przestronniejszego pomieszczenia i dostęp do książek. By móc poprzez zapiski we wspólnych książkach korespondować z więźniem z innej celi, ojcem Marino Balbim, Casanova użył jako pióra zaostrzonego paznokcia małego palca prawej ręki, który zapuścił był do dłubania w uchu, a jako atramentu – soku z morwy (później dostarczono mu zwykłych materiałów pisarskich).

Od ucieczki z I Piombi do pobytu w Polsce (1756–1766)

W nocy z 31 października na 1 listopada 1756 roku zbiegł wraz z ojcem Balbim przez dziurę w dachu. Szczęśliwie wydostał się z granic Republiki Weneckiej i skierował do Niemiec, a stamtąd do Paryża. Tam wkręcił się w grono założycieli loterii państwowej, dzięki której dorobił się fortuny. Udając przed markizą Jeanne d’Urfé biegłego alchemika i różokrzyżowca, zdobył jej całkowite zaufanie, które nieraz mu się przydało. W Paryżu poznał między innymi madame de Pompadour, hrabiego de Saint-Germain, d’Alemberta i Rousseau.

W 1758 roku wypełnił w Amsterdamie misję sprzedaży obligacji skarbu francuskiego, zleconą mu przez de Bernis, który zdążył już zostać ministrem spraw zagranicznych. W 1759 roku założył fabrykę drukowanego jedwabiu, ale szybko stracił sporą część kapitału na miłostkach z dwudziestoma swoimi pracownicami, do tego okradł go magazynier. Za długi trafił do więzienia For-l'Évêque, skąd go po czterech dniach wypuszczono za poręczeniem markizy d’Urfé. Wtedy szybko wyprzedał majątek i uzyskał zlecenie na kolejną misję w Holandii.

Misja się nie powiodła; Casanova wyjechał do Stuttgartu, gdzie po pijanemu przegrał jednego wieczora w faraona cztery tysiące luidorów (według Pabla Günthera[4] prawie milion euro po dzisiejszej sile nabywczej – dla porównania po pierwszym losowaniu loterii zarobił 1667 luidorów), znowu został aresztowany za długi, ale uciekł i skierował się do Szwajcarii. W Zurychu chciał zostać mnichem, ale szybko się rozmyślił; w Roche odwiedził Albrechta von Hallera; wybrał się również do Ferney, by podyskutować z Wolterem (także masonem) o literaturze.

Po wyjeździe ze Szwajcarii w lipcu 1760 roku dostał się do Florencji, skąd go wypędzono z powodu fałszywego weksla, a stamtąd do Rzymu. Przyjął go papież Klemens XIII, Wenecjanin, którego Casanova znał z czasów, gdy ten sprawował urząd biskupa Padwy. Casanova miał nadzieję, że papież wyjedna mu możliwość powrotu do Wenecji; otrzymał od niego tylko tytuł protonotariusza apostolskiego i krzyż kawalera Złotej Ostrogi. Używał odtąd wymyślonego szlacheckiego nazwiska kawalera de Seingalt.

Później przebywał w różnych miastach Włoch. W roku 1761 zdobył zlecenie reprezentowania Portugalii na kongresie pokojowym, który miał mieć miejsce w Augsburgu. Po kilku miesiącach, kiedy się okazało, że kongres się nie odbędzie, wrócił z Augsburga do Paryża, który nazywał „miastem par excellence[5].

Przez kolejny rok podróżował po Francji, Szwajcarii i Włoszech, przy czym wmówiwszy markizie d’Urfé, że pomoże jej ponownie się urodzić jako chłopiec, wyłudził od niej znaczną sumę. Operacja polegała na poczęciu dziecka z udziałem Casanovy i markizy. Kiedy markiza się zorientowała, że nie zaszła w ciążę (a miała wtedy 58 lat), straciła wiarę w magiczne zdolności Casanovy, a ten, aby zejść jej z oczu po siedmioletnim wodzeniu za nos, wyjechał w czerwcu 1763 roku do Londynu.

Tam dał się opętać namiętności do prostytutki Charpillon, która go zwodziła i poniżała na każdym kroku. Napisał „od tego dnia, gdy poznałem Charpillon, zacząłem umierać”[6]. Uciekł z Londynu w marcu 1764 roku, będąc zamieszanym w wykup fałszywego weksla i wywożąc ze sobą swój czwarty przypadek rzeżączki.

W czerwcu tegoż roku w Berlinie współmason Fryderyk Wielki zaproponował mu stanowisko jednego z pięciu nauczycieli w nowo utworzonym korpusie kadetów pomorskich, ale Casanova odrzucił tę ofertę. We wrześniu wyjechał do Rosji, być może poprzez Warszawę (mimochodem wspomina o swojej obecności przy koronacji Stanisława Augusta Poniatowskiego, która miała tam miejsce 25 listopada 1764 roku[7]). Przebywał przez rok w Petersburgu i Moskwie; został przedstawiony carycy Katarzynie (doradzał jej przejście Rosji z kalendarza juliańskiego na gregoriański), ale nie otrzymał od niej żadnej posady.

W październiku 1765 roku przyjechał z Petersburga do Warszawy. Został życzliwie przyjęty przez Stanisława Augusta Poniatowskiego. W Polsce odwiedził również Lwów i Puławy. Zaobserwował: „w ogólności płeć [piękna] jest brzydka w tamtej krainie”[8]. Miał nadzieję zostać sekretarzem królewskim, ale po pojedynku na pistolety w marcu 1766, w którym ciężko ranił w brzuch podstolego wielkiego koronnego Franciszka Ksawerego Branickiego (poszło o włoską tancerkę Teresę Casaci), jego życiu zaczęli poważnie zagrażać stronnicy Branickiego. Casanova musiał się ukryć w klasztorze reformatów przy ulicy Senatorskiej[9]. Fałszywie oskarżano go o to, że we Francji przywłaszczył sobie fundusze loterii, a nawet, że parał się we Włoszech wędrownym aktorstwem. Pisał „Polacy, chociaż dzisiaj w ogóle dość uprzejmi, są jednak jeszcze bardzo przywiązani do swego dawnego usposobienia. Są jeszcze Sarmatami czy Dakami przy stole, na wojnie i w szale tego, co nazywają przyjaźnią, a co jest często tylko okropną tyranią. Nie chcą zrozumieć, że jeden wystarcza na jednego i nie wolno iść gromadą zarżnąć kogoś, kto jest sam i ma urazę tylko do kogoś jednego”[10]. Zresztą echo tej sprawy dosięgło całej Europy i Casanova chlubił się do końca życia pojedynkiem z tak ważną osobą. Popadł jednak w niełaskę u króla, który w lipcu 1766 roku nakazał mu opuszczenie kraju.

Od wyjazdu z Polski do śmierci (1766–1798)

Wyjechał z Polski, tym razem spłacając wszystkie długi (od króla Stanisława Augusta dostał na to 200 dukatów, czyli ok. 24000 euro[4]), dotarł do Wrocławia w Królestwie Prus gdzie przez pewien czas mieszkał u księdza Bastianiego[11][12][13] następnie do Drezna, gdzie od poznanej wcześniej we Wrocławiu Niemki zaraził się chorobą weneryczną. Później dotarł do Wiednia ale został wydalony za złamanie prawa przeciwko uprawianiu hazardu. Udał się do Francji, a tam zastał go nakaz opuszczenia kraju (lettre de cachet), wydany przez Ludwika XV prawdopodobnie pod wpływem rodziny markizy d’Urfé.

Skierował się do Hiszpanii. Przebywał w Madrycie, a następnie w Barcelonie, gdzie został uwięziony z powodu romansu z kochanką wicekróla. W więzieniu zaczął pisać Odparcie „Historii rządu weneckiego”, chcąc sobie dzięki tej książce wyjednać powrót do rodzinnego miasta. Od tego czasu skłaniał się coraz bardziej ku pracy literackiej i unikał podejrzanych interesów, które mu psuły reputację. Na tyle poprawił swoje stosunki z rządem weneckim, że otrzymał w ambasadzie paszport, ale granice ojczyzny nadal pozostawały dla niego zamknięte. Wyjechał z Hiszpanii w grudniu 1768 roku, tym razem z własnej woli.

W styczniu 1769 roku, przebywając w Aix-en-Provence, ciężko zachorował na zapalenie płuc. Opiekowała się nim, jak się okazało, służąca Henrietty – jego wielkiej miłości sprzed dwudziestu lat. Casanova nawiązał korespondencję z Henriettą, wówczas już bogatą wdową, która mieszkała w Aix, nadal go kochała, ale nie życzyła sobie spotkania, aby uniknąć plotek. Podczas rekonwalescencji w Aix zawarł też znajomość z Giuseppem Balsamo, znanym później jako Cagliostro.

Przez kolejne pięć lat przebywał w Rzymie, Neapolu i Bolonii. W tym ostatnim mieście opublikował napisaną w trzy dni satyryczną książeczkę Kozia wełna o tym, czy rozumem kobiet rządzi macica (według Casanovy nie). Jego pamiętniki urywają się z początkiem roku 1774 na opisie pobytu w Trieście, w którym ukończył Dzieje niepokojów w Polsce – trzytomowy dogłębny opis wydarzeń z lat 1764–1770. Cały czas podejmował wysiłki w celu powrotu do Wenecji, na który mu w końcu zezwolono we wrześniu 1774.

Giacomo Casanova w wieku 63 lat. Frontispis Ikosameronu
Zamek w Duchcov w którym zmarł Casanova

W listopadzie 1774 roku powrócił do ojczystego miasta. Planował się utrzymywać z pracy literackiej: przełożył na włoski Iliadę, wydawał miesięcznik Rozmaite broszury, w którym zamieścił między innymi fragmenty Dziejów niepokojów w Polsce i opis swojego pojedynku z Branickim, później tygodnik teatralny po francusku Posłaniec Talii i pomniejsze dzieła. Jednak żadne z tych przedsięwzięć nie przyniosło spodziewanych zysków, więc dla polepszenia swej sytuacji finansowej Casanova został, z miesięcznym wynagrodzeniem 15 dukatów (około 600 euro[4]) i pseudonimem Antonio Pratolini, jednym z czterech działających w Wenecji tajnych współpracowników tej samej inkwizycji państwowej, która niegdyś wtrąciła go do więzienia.

W 1782 roku w pałacu Grimanich doszło do kłótni o pieniądze pomiędzy Casanovą a niejakim hrabią Carlettim. Po stronie Carlettiego stanął właściciel domu, Zuan Carlo Grimani, podając w wątpliwość honor Casanovy. Ten zemścił się, wydając satyrę Ani miłości, ani kobiety, w której pod mitologicznym przebraniem opisał siebie jako nieślubnego syna Michele Grimaniego (ojca Zuana Carlo), a samego Zuana Carlo Grimaniego jako syna innego szlachcica – Sebastiano Giustiniana. Z tego powodu rząd wenecki nakazał mu opuścić miasto, co uczynił 17 stycznia 1783 roku.

Przez kolejne dwa lata podróżował po Europie. W Paryżu na prelekcji o przyszłości transportu balonowego poznał Benjamina Franklina (również masona). Rozważał również wzięcie udziału w wyprawie na Madagaskar. W Wiedniu przez pewien czas pełnił funkcję sekretarza weneckiego ambasadora, Sebastiano Foscariniego.

Po śmierci Foscariniego w 1785 zatrudnił się jako bibliotekarz na zamku Dux (dzisiaj Duchcov) w północno-zachodnich Czechach, należącym do współmasona, hrabiego Karla von Waldsteina. Bezzębny, schorowany Casanova nie czuł się tam szczęśliwy. Służba drwiła z jego staromodnych manier, wyrwano nawet z książki jego portret i umieszczono w zamkowej wygódce. Jego epoka odchodziła do przeszłości: po rewolucji francuskiej przestał istnieć dwór królewski we Francji, a w 1797 roku Napoleon położył kres niepodległości Republiki Weneckiej.

Za to z czasów pobytu w Dux pochodzi spora część twórczości literackiej Casanovy: Monolog myśliciela – pamflet wymierzony przeciwko Cagliostrowi; Moja ucieczka z Więzienia Ołowianego, włączona później do Historii mojego życia; Ikosameron – powieść fantastyczna, opis podróży do wnętrza Ziemi powstały na wiele lat przed Verne’em, w którym autor przewidział wynalezienie m.in. samochodu, wiecznego pióra i gazów bojowych; znajdziemy tam także rozwiązanie problemu podwojenia sześcianu – błędne, ale świadczące o rozległości zainteresowań autora. Wszystkie te dzieła, wraz z Historią mojego życia, napisał Casanova po francusku.

W 1787 roku podczas pobytu w Pradze poznał Mozarta (również masona) i korzystając ze swojego doświadczenia w podbojach miłosnych pomógł libreciście Mozarta, Lorenzo Da Pontemu stworzyć tytułową postać opery Don Giovanni. Zgodnie z legendą był na premierze tej opery.

Casanova zmarł na zakażenie układu moczowego 4 czerwca 1798 roku. Jego ostatnie słowa brzmiały według księcia de Ligne „żyłem jako filozof, a umieram jako chrześcijanin”.

Inne języki
Afrikaans: Giacomo Casanova
aragonés: Giacomo Casanova
asturianu: Giacomo Casanova
беларуская: Джакама Казанова
brezhoneg: Giacomo Casanova
čeština: Giacomo Casanova
Esperanto: Giacomo Casanova
français: Giacomo Casanova
Bahasa Indonesia: Giacomo Casanova
íslenska: Giacomo Casanova
lietuvių: Giacomo Casanova
മലയാളം: കാസനോവ
მარგალური: კაზანოვა
Nederlands: Giacomo Casanova
Piemontèis: Giacomo Casanova
português: Giacomo Casanova
română: Casanova
Runa Simi: Giacomo Casanova
sicilianu: Giacumu Casanova
Simple English: Giacomo Casanova
slovenčina: Giacomo Casanova
slovenščina: Giacomo Casanova
српски / srpski: Ђакомо Казанова
srpskohrvatski / српскохрватски: Giacomo Casanova
українська: Джакомо Казанова
Tiếng Việt: Giacomo Casanova